Kolejne eksmisje z lokali komunalnych

Kolejne eksmisje z lokali komunalnych

Zadłużenie najemców lokali komunalnych wobec gorzowskiego ZGM sięga już kwoty 34 milinów i raczej rośnie niż maleje. Tak jest, niestety, w całym kraju, że lokatorzy mieszkań komunalnych z różnych powodów nie chcą lub nie mogą płacić czynszu. I w wielu przypadkach jedynym rozwiązaniem pozostaje eksmisja do lokali tymczasowych, na podstawie prawomocnych wyroków sądowych. Eksmisja bez prawa do lokalu socjalnego.
ZGM ma w tej chwili ponad 140 takich wyroków sądowych. A nie jest o nie łatwo, gdyż „sąd może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego np. gdy nakaz eksmisji dotyczy lokatora, który wykracza w sposób rażący lub uporczywy przeciwko porządkowi domowemu, czyniąc uciążliwym korzystanie z innych lokali w budynku”. I należy to jeszcze przed sądem udowodnić. Natomiast ”sąd nie może orzec o braku uprawnienia do otrzymania lokalu socjalnego wobec: kobiety w ciąży; małoletniego, niepełnosprawnego lub ubezwłasnowolnionego oraz sprawującego nad taką osobą opiekę i wspólnie z nią zamieszkałą; obłożnie chorych; emerytów i rencistów spełniających kryteria do otrzymania świadczenia z pomocy społecznej; osoby posiadającej status bezrobotnego; osoby spełniającej przesłanki określone przez radę gminy w drodze uchwały – chyba że osoby te mogą zamieszkać w innym lokalu niż dotychczas używany”. Czyli, nie wystarczy, że ktoś ma zaległości, nie płaci od dłuższego czasu czynszu.

Eksmisję do lokali tymczasowych, które nie należą do gminy, dopuszcza znowelizowana ustawa z 2011 roku o ochronie praw lokatorów. Zgodnie z nią lokal tymczasowy nie musi być mieszkaniem pełnowartościowym – wystarczy, żeby miał 5 m kw. Na osobę, dostęp do wody oraz żeby zmieścił się w nim piecyk do ogrzewania oraz maszynka do gotowania, aczkolwiek wcale nie musi być prądu. Za taki lokal trzeba tez płacić określony czynsz ustalony przez właścicieli, którymi na ogół są firmy zajmujące się eksmisjami.

W Gorzowie w ubiegłym roku było 8 eksmisji do lokali tymczasowych, a na ten rok planowanych jest 10–12. Na więcej ZGM nie może sobie raczej pozwolić, gdyż związane są z nimi wcale niemałe koszty. Te 10–12 eksmisji może kosztować około 100 tysięcy złotych. One oczywiście się zwrócą, ale dopiero po jakimś czasie. Bo jak mówi Paweł Jakubowski, dyrektor ZGM, eksmisja daje bezpośrednie i długofalowe korzyści. Przestaje rosnąć zadłużenie, zwalnia się lokal, który przekazany następnemu najemcy przynosi czynsz. Dług zaś podlega nadal windykacji. Ponadto takie eksmisje, po informacjach w mediach, działają mobilizująco na innych dłużników, którzy często podejmują wreszcie działania czy chociażby rozmowy na temat uregulowana swojego zadłużenia. A ZGM jest tutaj otwarty, bardzo elastyczny, wręcz zachęca do kontaktu i wspólnego poszukiwania rozwiązań, zgadzając się wcale nierzadko na spłatę w ratach czy nawet odroczenia.
Trudno jednak o dobrą wolę wobec tych, którzy uporczywie unikają płacenia i na dodatek notorycznie uprzykrzają życie sąsiadom. Rekordziści zaś mają zaległości sięgające nawet 60 tysięcy złotych.

Jan Delejewski

Leave a Reply