Stal Gorzów mistrzem Polski!

Stal Gorzów mistrzem Polski!

Ponad trzy dekady czekania gorzowskich kibiców żużlowych zostało wreszcie wynagrodzone złotym medalem wywalczonym przez Stal w pierwszą niedzielę października. W finale rozgrywek nasz zespół pokonał Unię Leszno i zdobył ósmy diament do mistrzowskiej korony.

Przed sezonem niewielu typowało gorzowian nawet do czwórki, pomimo, że drużyna została wzmocniona Matejem Zagarem, który po rocznej przerwie powrócił z Gniezna oraz Piotrem Świderskim. Inne zespoły również się wzmocniły i więcej szans walki o medale dawano ekipom z Torunia, Zielonej Góry, Częstochowy, Leszna a nawet Tarnowa. Podopieczni trenera Piotra Palucha świetnie rozpoczęli jednak sezon i wiarę w to, że mogą awansować do strefy medalowej nie zachwiały nawet słabsze występy w Tarnowie czy Toruniu, gdzie Stal wysoko przegrała. Ważniejsze było późniejsze zwycięstwo w Częstochowie oraz utrzymywanie miana niepokonanej drużyny na własnym torze. Już kilka kolejek przed końcem rundy zasadniczej było wiadomo, że żółto-niebiescy znajdą się w najlepszej czwórce. W samej końcówce, pomimo jedynej w tym roku porażki u siebie z Unią Tarnów, wysforowali się na drugą pozycję, choć tuż przed zakończeniem rundy zasadniczej z powodu kontuzji przedwcześnie sezon musiał zakończyć znajdujący się w wybornej formie Niels Kristian Iversen. Już bez niego Stal rozegrała wspaniałe dwa półfinałowe mecze z Falubazem Zielona Góra. Szczególnie ten rewanżowy w Gorzowie pokazał, że następców Edwarda Jancarza stać na wielki wyczyn.

Przed lubuskimi pojedynkami temperatura wrzenia w naszym obozie osiągnęła najwyższy dopuszczalny poziom, dlatego kiedy pokonaliśmy tę przeszkodę byłem pewny, że w finale podejmiemy wyrównaną walkę z odrodzoną ekipą z Leszna. I tak też się stało – mówi trener Piotr Paluch.

Gorzowianie na stadionie im. Alfreda Smoczyka byli o krok od zwycięstwa. Skończyło się na minimalnej porażce 44:46, dlatego przez cały tydzień, od pierwszego spotkania w Lesznie do gorzowskiego rewanżu, było czuć w nadwarciańskim powietrzu, że kibice nie wyobrażają sobie innego scenariusza jak wygraną swojej drużyny. Tylko, że sport to rywalizacja, a w jej trakcie różne sytuacje mogą się zdarzyć. Dla jednych były to tylko dwa oczka straty, dla innych aż dwa punkty do odrobienia. Szybko okazało się, że stalowcy bardziej wytrzymali wojnę nerwów i już w początkowej fazie zawodów wypracowali sobie wyraźną przewagę a po 13 biegu mogli świętować największy od 31 lat sukces ligowy.

DMP2014 - Stal Gorzów Zmarzlik f.1– To wspaniałe uczucie wywalczyć coś, czego nie udało się wielu pokoleniom żużlowym – mówił zaraz po ostatnim wyścigu Bartosz Zmarzlik. –  Myślę, że będę świętował ten sukces, ale co najwyżej z colą w ręku. W przyszłym roku nadal będę startował w Stali i mam nadzieję, że dzisiejsze złoto to dopiero początek wspaniałej serii dla naszej drużyny – dodał szczęśliwy Bartek, który był bohaterem finałowych meczów.

Oczywiście uśmiechnięty od ucha do ucha był trener Piotr Paluch, dla którego to już trzeci medal w bardzo krótkiej karierze trenerskiej, gdyż samodzielnie prowadzi on drużynę od meczów o trzecie miejsce z Unibaksem Toruń w 2011 roku.

– Mam już komplet medali, bo po brązie było srebro, teraz jest złoto – przypomina. – Jako zawodnik nigdy nie sięgnąłem po ten najwyższy laur, a kiedy moi starsi koledzy zdobywali ostatni tytuł ja wchodziłem jeszcze pod szafę na stojąco – śmieje się, ale zaraz już  poważnie dodaje, że nie wyróżni nikogo ze swojej drużyny.

Ośmiu zawodników jeździło w tym sezonie i każdy wniósł swoją cegiełkę w ten sukces. Wszystkim dziękuję, nikogo nie rozliczam, szczególnie teraz w dniu pięknego triumfu. Chciałbym pogratulować również gościom, bo pojechali agresywnie i postawili nam trudne warunki – dodał.

DMP2014 - Stal Gorzów Podium f.3

A ta wspaniała złota ósemka to: Krzysztof Kasprzak, Linus Sundstroem, Matej Zagar, Niels Kristian Iversen, Tomasz Gapiński, Piotr Świderski, Bartosz Zmarzlik i Adrian Cyfer. I te właśnie nazwiska zostaną już na zawsze zapisane obok tych znanych już z historii.

O historii pamiętamy, ale my chcemy pisać nową kartę i właśnie to uczyniliśmy – stwierdził szczęśliwy prezes Stali Ireneusz Maciej Zmora, który także przechodzi do historii. Jest bowiem piątym prezesem klubu, pod wodzą którego Stal została najlepszą drużyną w kraju.

Robert Borowy

Fot. Bogusław Sacharczuk

DMP2014 - Stal Gorzów Kasprzak f.4

DMP2014 - Stal Gorzów Stalowcy f.2

 

Leave a Reply