Tęskniąc za słońcem…

Tęskniąc za słońcem…

Poranny zimowy krajobraz sprawia, iż jesteśmy coraz bardziej spragnieni słońca – jego pierwszych promieni, kojarzących się z ciepłem i budzeniem się do życia. Im bliżej wiosny tym bardziej wdychane powietrze wywołuje euforię zmysłów: węchu, czucia i wzroku. Nasze samopoczucie poprawia się i wracamy do życia. Odczuwamy przypływ energii, jesteśmy bardziej zadowoleni i szczęśliwi. Zawdzięczamy to wszystko promieniom słońca…

Słońce

Najjaśniejszy obiekt na naszym niebie, gwiazda układu słonecznego, wokół której krąży ziemia, inne planety i mniejsze ciała niebieskie. Jest swoistą machiną napędzającą, mającą wpływ na pogodę, cyrkulację powietrza, a także obieg wody. Wpływa na proces fotosyntezy roślin, a co za tym idzie na produkcję tlenu. Promieniowanie słoneczne to promieniowanie elektromagnetyczne. Dzieli się ono na promieniowanie podczerwone, światło widzialne i ultrafioletowe (UV). To ostatnie to promieniowanie UVC, UVB i UVA. Niestety dziura ozonowa zwiększa jego oddziaływanie na powierzchnię naszej planety. Nie powinno ono do nas docierać, ale niestety jego ślady wszyscy odczuwamy.

UVC

Silnie rumieniotwórcze, w normalnych warunkach nie dociera na powierzchnię ziemi, gdyż powinno być całkowicie wchłaniane przez warstwę ozonową atmosfery.

UVB

Posiada bardzo silne właściwości rumieniotwórcze, wpływa na większą syntezę barwnika skóry (melatoninę) i odpowiada za oparzenia skóry. Należy zaznaczyć, że każda postać rumienia to oparzenie.

UVA

Promieniowanie mniej rumieniogenne, ale bardziej barwnikotwórcze od UVB.

Światło leczy

Helioterapia jest metodą leczenia polegającą na wykorzystaniu promieni słonecznych do naświetlania całego ciała bądź jego części.

Słońce nie jest wrogiem naszego zdrowia, a jego sprzymierzeńcem. Korzystny wpływ promieniowania słonecznego jest oczywisty – poprawia samopoczucie, ale też korzystnie wpływa na układ kostno – chrzęstny. Przenikające promieniowanie wspomaga produkcję witaminy D, która jest niezbędna do prawidłowego przyswajania wapnia i fosforu z pożywienia. Jest to bardzo ważne w przypadku małych dzieci, gdyż stanowi ochronę przed krzywicą, ale też osób starszych w profilaktyce osteoporozy. Światło słoneczne przyspiesza gojenie ran ropnych i zwalcza bakterie chorobotwórcze skóry, doskonale łagodzi również inne dolegliwości skórne takie jak: atopowe zapalenie skóry, lekka postać trądziku, łuszczyca. Leczenie specjalnie dobranymi promieniami UV, bądź rozsądne opalanie sprawia, że objawy chorób skóry ustępują – często niestety tylko okresowo. Promienie słoneczne pozytywnie wpływają na przemianę materii, poprawiają metabolizm, co sprzyja lepszemu spalaniu kalorii i oczyszczaniu organizmu z toksyn, wpływają także na układ krążenia poprawiając wydolność spoczynkową serca i normalizując ciśnienie krwi. Doskonale łagodzą bóle reumatyczne poprzez delikatne nagrzewanie ciała, przez co niwelują ból mięśni i stawów. Słonce reguluje rytm biologiczny organizmu wpływając na produkcję melatoniny – hormonu snu, który reguluje rytm ‘dzień – noc’, przez to latem mamy mniejszy problem z zasypianiem. Pod wpływem słońca wytwarza się także serotonina – hormon poprawiający nastrój, bardzo pomocny w leczeniu depresji. Ciekawostką jest odkryty przez naukowców wpływ światła słonecznego na popęd seksualny. Lekarze w leczeniu bezpłodności mogą więc zimą polecić nam wyjazd do ciepłego kraju i nie powinno nas to dziwić.

Wskazany umiar

Częste zimowe odwiedziny w solarium z całą pewnością zapewnią nam atrakcyjny wygląd, co nie znaczy, że modny – pozostawmy to kwestii gustu. Nadmiar promieniowania UVB sprawia, że w danej chwili czujemy się dobrze, jednak jego wpływ na nasz naskórek i skórę właściwą powoduje powstawanie widocznych, głębokich zmarszczek, bruzd i trwałych przebarwień. Skóra wystawiona na długotrwałą ekspozycję staje się nieelastyczna, pogrubiała i szorstka (dotyczy to także naturalnego opalania). U osób posiadających słabszą odporność układu immunologicznego, posiadających przebarwienia i znamiona, promienie słoneczne wywołać mogą nowotwór skóry, czyli tzw. czerniak.

Nadmiernemu opalaniu (także w solarium) nie powinny poddawać się osoby o bardzo jasnej i jasnej karnacji skóry, z cerą wrażliwą i naczyniową, posiadającą objawy trądziku ropnego i różowatego. Z całą pewnością w tych przypadkach światło słoneczne bardziej zaszkodzi niż pomoże zdrowiu. Zaznaczyć należy także, że na bezpośredni wpływ promieni słonecznych nie wolno wystawiać niemowląt, małych dzieci oraz osób uczulonych na słońce (jest ich sporo, chociaż często nie zdają sobie z tego sprawy). Osoby z takimi dolegliwościami powinny korzystać z kremów zawierających w sobie filtry przeciwsłoneczne o wysokim faktorze. Odbijają one promienie słoneczne i nie dopuszczają do głębokiej penetracji naskórka i skóry właściwej przez promieniowanie UV. Pamiętać należy, że posiadając na skórze znamiona barwnikowe lub przebarwienia posłoneczne należy poddać się kontroli lekarza dermatologa w celu wcześniejszego wykrycia nowotworu skóry. Chociaż wakacje i urlopy letnie są dopiero w planach, to warto pomyśleć o ochronie swojej skóry już dziś.

Redakcja

Leave a Reply